To nie Tinder jest problemem.
To, co przeszkadza Ci
poznawać ludzi w aplikacjach, przeszkadza Ci także w realu.
Jeśli poznajesz nową osobę i po kilku minutach rozmowy zastanawiasz się,
czy jest wolna i zainteresowana Tobą…
Jeśli idąc na wydarzenie automatycznie rozglądasz się za atrakcyjnymi
mężczyznami, a kiedy żadnego nie widzisz, masz ochotę wrócić do domu,
to Twoim problemem nie są aplikacje randkowe.
Tak samo trudno jak w aplikacji będzie Ci poznać kogoś na mieście,
na szkoleniu, czy nawet na najlepiej poprowadzonym wydarzeniu dla singli.